17 sierpnia 2022
24 czerwca 2022

Sprawa 12-latka w stanie śmierci mózgowej. Brytyjskie centrum bioetyczne: „Bardzo prawdopodobnie martwy” to za mało

(fot. Twitter.com/BBC Essex, Archie Battersbee)

Katolicki instytut bioetyczny skrytykował decyzję Sądu Najwyższego Wielkiej Brytanii, który zezwolił lekarzom na przerwanie podtrzymywania życia chłopca z uszkodzeniami mózgu. Sąd uzasadnił decyzję tym, że istnieje „duże prawdopodobieństwo”, że chłopiec umarł.

Wydaje się zdumiewające, że kwestie życia i śmierci mają być raczej kwestią bilansu prawdopodobieństwa niż rozstrzygnięcia ponad wszelką wątpliwość – napisano w oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej Anscombe Bioethics Centre, instytutu służącego Kościołowi katolickiemu w Wielkiej Brytanii i Irlandii.

Dodano, że w przypadku osoby, co do której „jest bardziej prawdopodobne”, że nie żyje, niż że żyje, nikt nie postulowałby o jej pochówek.

Doniesienia mediów były różne, jendak Crux Now informuje, że 12-letni Archie Battersbee został znaleziony w domu przez swoją matkę 7 kwietnia z obwiązaniem wokół szyi. Miał on rzekomo wziąć udział w wyzwaniu w mediach społecznościowych zwanym „blackout”, w którym ludzie dławią się do tego stopnia, że mdleją.

Lekarze z Royal London Hospital stwierdzili, że Archie, który nie odzyskał przytomności, doświadczył „śmierci pnia mózgu”.

Jednak jego matka, Hollie Dance, prawnie zakwestionowała ich decyzję o odłączeniu aparatur utrzymujących chłopca przy życiu i pobraniu narządów. Uzasadniła to tym, że Archie jest w stanie porozumiewać się z nią, ściskając jej rękę, a jego serce nadal bije.

Sędzia Sądu Najwyższego w Londynie wydał 13 czerwca orzeczenie na korzyść lekarzy, uznając na podstawie „bilansu prawdopodobieństwa”, że jest bardziej prawdopodobne, że chłopiec z Essex zmarł.

20 czerwca Sąd Najwyższy zezwolił Hollie Dance i ojcu Archiego, Paulowi Battersbee, na złożenie apelacji od wyroku na jednej z dziewięciu przedstawionych podstaw, a pozostałe osiem odrzucił jako „bezpodstawne”.

Sędzia przyznał, że żaden dowód nie wykazał „ponad wszelką wątpliwość”, że chłopiec nie żyje i że rodzice powinni mieć prawo zwrócić się do sędziów Sądu Apelacyjnego o rozpatrzenie argumentów dotyczących „standardu dowodu” w tej sprawie.

Anscombe Bioethics Centre w oświadczeniu stwierdziło, że orzeczenie z 13 czerwca stało w jawnej sprzeczności z katolicką etyką medyczną.

Bardzo prawdopodobne, że pacjent nie żyje, to za mało. Kościół katolicki wymaga moralnej pewności co do śmierci – pewności ponad wszelką wątpliwość – zanim ważne narządy życiowe będą mogły zostać pobrane z ciała – czytamy w oświadczeniu katolickiego centrum bioetycznego.

Dodano, że to, co jest „bardzo prawdopodobne”, nie jest pewne, a „jednym ze źródeł wątpliwości jest fakt, że serce Archiego nadal bije”.

AM/CruxNow.com

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2021