10 sierpnia 2022
21 stycznia 2022

Sondaż wykazał, że większość Amerykanów chce obalenia „Roe kontra Wade”

(fot. unsplash.com/frank-mckenna, zdjęcie ilustracyjne)

Ponad 60% Amerykanów nie zgadza się z główną tezą „Roe kontra Wade”, orzeczenia Sądu Najwyższego z 1973 r., które zalegalizowało aborcję w całym kraju. Z kolei 83% chce jakiegoś ograniczenia aborcji. „Życie zwycięża w sercach i umysłach w całej Ameryce” – podsumowała przewodnicząca grupy pro-life.

Wyniki sondażu Rycerzy Kolumba/Marist Poll pojawiły się wczoraj, dokładnie dwa dni przed 49. rocznicą decyzji Sądu Najwyższego USA, w wyniku której około 63 miliony dzieci zostały pozbawione prawa do narodzin.

Badanie pokazało, że 44% respondentów twierdzi, że kwestia dostępności aborcji powinna pozostać w gestii poszczególnych stanów, a 17% twierdzi, że sąd powinien zupełnie zdelegalizować aborcję.

Sąd Najwyższy jeszcze w tym roku podejmie decyzję w sprawie „Dobbs kontra Jackson Women’s Health Organization”. Spór ten podważa decyzję z 1973 roku, kwestionując, czy wszystkie zakazy aborcji przed osiągnięciem zdolności do życia są niezgodne z konstytucją, czy jednak stany mogą zakazać aborcji zanim dziecko może przeżyć poza łonem matki.

Co ciekawe, podczas gdy 55% respondentów określiło się jako „pro-choice”, a 40% jako „pro-life”, tylko 17% zgodziło się, że „aborcja powinna być dostępna dla kobiety kiedy tylko chce, przez cały okres trwania ciąży”. Liczba ta utrzymywała się na niskim poziomie niezależnie od przynależności politycznej. Tylko 31% Demokratów, 1% Republikanów i 19% osób niezależnych stwierdziło, że kobieta powinna mieć możliwość uzyskania aborcji w każdej chwili.

Innymi słowy, 83% Amerykanów chce jakiegoś ograniczenia aborcji, jak podaje Catholic News Agency.

Myślę, że naprawdę ważnym wnioskiem jest to, że sama opinia na temat aborcji, choć w sferze politycznej jest zawsze dyskutowana jako złożona i skomplikowana, jest bardzo jasna pod względem opinii publicznej – powiedziała dyrektor sondażu Barbara Carvalho podczas konferencji prasowej.

Już od 14 lat Rycerze Kolumba współpracowali z Marist Poll, aby badać nastawienie Amerykanów do aborcji. Ostatni sondaż przeprowadzony wśród ponad tysiąca dorosłych został przeprowadzony w dniach 4-9 stycznia.

Respondenci zostali również zapytani o to, „w którym momencie powinno się ograniczyć aborcje z innych powodów”, jeśli aborcja pozostanie legalna, włączając w to przypadki gwałtu, kazirodztwa lub ratowania życia matki. 42% odpowiedziało „moment, w którym [dziecko] może odczuwać ból”, 36% odpowiedziało „moment, w którym [dziecko] może żyć poza łonem matki”, 11% zgłosiło własne odpowiedzi, a kolejne 11% odpowiedziało „nie jestem pewien”.

Zawsze, gdy widzimy podwójne cyfry w pytaniu, (…) gdzie mamy tak wiele możliwości odpowiedzi, to sugeruje, że ludzie niekoniecznie są po jednej lub drugiej stronie, ale rozważają, co to właściwie oznacza. Myślę, że jest to bardzo interesująca liczba, biorąc pod uwagę, że żywotność była częścią tego procesu przez tak bardzo, bardzo długi czas – wyjaśniła Carvalho.

Sondaż wykazał również, że 63% Amerykanów „sprzeciwia się” lub „zdecydowanie sprzeciwia się” nowym przepisom federalnym, które zezwalają na wysyłanie pigułek aborcyjnych pocztą zamiast otrzymywania ich osobiście od specjalnie certyfikowanego dostawcy usług medycznych.

Kolejną kwestią poruszoną w badaniu było finansowanie z pieniędzy podatników aborcji. 54% Amerykanów „sprzeciwia się” lub „zdecydowanie sprzeciwia się” wykorzystywaniu pieniędzy podatników do opłacania aborcji, a 73% „sprzeciwia się” lub „zdecydowanie sprzeciwia się” wykorzystywaniu tych funduszy do finansowania usług aborcyjnych w innych krajach.

Zapytano też o opinię na temat sprzeciwu sumienia ze względów religijnych, szczególnie w służbie zdrowia. Tutaj 71% respondentów stwierdziło, że lekarze, pielęgniarki i inni pracownicy służby zdrowia, którzy mają religijne obiekcje wobec aborcji, nie powinni być prawnie zobowiązani do jej przeprowadzania. 54% respondentów uważa, że organizacje, które mają religijne zastrzeżenia do aborcji, nie powinny być prawnie zobowiązane do zapewniania ubezpieczenia, które pokrywa koszty aborcji.

Życie zwycięża w sercach i umysłach w całej Ameryce. Przez prawie 50 lat Sąd Najwyższy wiązał ręce wybranym przywódcom w całym kraju, gdy starali się chronić nienarodzonych i ich matki, nawet przed późnymi aborcjami, które zadają dzieciom w łonie matki potworny ból. Teraz to prawo może wreszcie zostać przywrócone, a wola narodu odzwierciedlona w prawie – podsumowała Marjorie Dannenfelser, przewodnicząca grupy pro-life Susan B. Anthony List.

 

AM/CatholicNewsAgency.com

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2021