2 grudnia 2022
29 lipca 2021

Skandaliczna praca magisterska na londyńskiej uczelni: „Przykładam ci nóż do gardła i pluję ci do ucha moją transseksualnością”

(fot. unsplash.com/sandy-millar, zdjęcie ilustracyjne)

Transseksualny student pracujący nad swoim dyplomem magisterskim na Wydziale Gender Studies w London School of Economics, napisał pracę, w której bardzo agresywnie atakuje feministki. Nagranie odczytania referatu zostało usunięte dopiero po interwencji z zewnątrz.

Pozostajemy niezauważeni, aż do momentu, w którym krzyczą o litość. Czy stanowię dla ciebie zagrożenie? Czy wywołuję ciarki na twoich plecach? Wyobraź sobie, że przykładam ci nóż do gardła i pluję ci do ucha moją transseksualnością. Czy to cię podnieca? Czy się boisz? Mam cholerną nadzieję, że tak – napisał Matt Thompson.

Praca pt. Trans* Endemics: Embodying Viral and Monstrous Threat in Times of Pandemic (ang. „Trans* choroby endemiczne: ucieleśnienie wirusowego i potwornego zagrożenia w czasach pandemii”) był jednym z czterech referatów czytanych na sesji zorganizowanej w ramach przedmiotu Transnational Sexual Politics (ang. „Transnarodowa polityka seksualna”), prowadzonego przez dra Jacoba Breslowa i profesor Clare Hemmings, donosi The Post Millennial.

Tematem spotkania było No Time, No TERFS, No Norms („Bez czasu, bez TERFS, bez norm”). Według słownika Oxford languages, „TERF” to „feministka, która wyklucza prawa kobiet transpłciowych ze swojego zaangażowania na rzecz praw kobiet”.

Organizacja „Sex Matters”, która walczy o przywrócenie jasności w określaniu płci w prawodawstwie, kulturze i języku, zainterweniowała. W rezultacie uczelnia London School of Economics skasowała artykuł oraz nagranie odczytu.

Dziękujemy za zwrócenie na to naszej uwagi. Ta prezentacja nie była zgodna z Kodeksem Postępowania Szkoły w zakresie wolności słowa i została usunięta z odpowiednich stron konferencji studenckich – napisała uczelnia na Twitterze.

Fragmenty pracy Thompsona

Powiedz mi, co uważasz za groźne? Policję? Mężczyzn? Mnie…? Kiedy widzisz mnie idącą ulicą z moimi długimi blond włosami, w glanach na obcasie… Powinieneś się bać… Kiedy idę ulicą, widzę ludzi, którzy mnie nienawidzą i którzy mnie podziwiają; chcą mnie zabić i chcą mnie p******ć. Oni widzą we mnie zagrożenie, a ja widzę słabość… Jestem zarówno zagrożeniem, jak i groźbą. Jestem potworem z waszych koszmarów, jestem barankiem na rzeź, jestem rzeźnikiem. Patrzcie jak przykładam nóż do waszego gardła… TERF-y postrzegają transwestycję jako endemiczne zagrożenie dla feminizmu, „społeczną zarazę”, granicę, na której pokonają patriarchat. (…) Postrzegają osoby trans* i wydziały gender studies jako piorące mózgi populacji wbrew świętości biologicznej płci. Właściwie, w tym ostatnim punkcie, nie są zbyt daleko od prawdy.

(…)

I to w samym środku globalnej pandemii… Pandemii, która sprawia, że organizacje trans* na całym świecie walczą o przetrwanie. I nie chodzi mi o przetrwanie w sensie gromadzenia zapasów papieru toaletowego czy robienia masek na domowej maszynie do szycia. Przetrwanie oznacza dostęp do opieki zdrowotnej uwzględniającej płeć, która może zadecydować o tym, czy chcesz żyć, czy umrzeć. Przetrwanie, gdy mieszkasz z członkami rodziny, którzy woleliby cię bić, niż używać twoich poprawnych zaimków. Przetrwanie, gdy życie na ulicy lub świadczenie usług seksualnych, jak robi to wiele osób trans*, nie jest już opłacalnym sposobem na życie…

 

AM/DailyWire.com

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2022