3 lipca 2022
15 kwietnia 2022

Papież Franciszek o znaczeniu i wartości starości: „Osoby starsze są jak korzenie drzewa”

(fot. episkopat.pl/© Mazur, CC BY-NC-SA 2.0, Papież Franciszek)

Papież Franciszek w jednej z środowych katechez zastanawiał się nad wartością starości w społeczeństwie „wyrzucania” i podkreślił znaczenie nawiązania dialogu między osobami młodymi i starszymi, „aby ten most mógł być przekazywaniem mądrości w człowieczeństwie”.

Ojciec Święty zakończył w lutym cykl katechez o świętym Józefie, rozpoczynając teraz inny cykl katechez, „szukających inspiracji w Słowie Bożym na temat znaczenia i wartości starości“.

Nie zapominajmy, że w kulturze, czy to rodzinnej, czy społecznej, osoby starsze są jak korzenie drzewa. Mają tam całą historię. Młodzi ludzie są jak kwiaty i owoce. Jeśli soki nie będą wypływały z korzeni, [kwiaty] nigdy nie będą mogły zakwitnąć – podkreślił papież.

Poniżej zamieszczamy tekst katechezy papieskiej pt. „Łaska czasu i przymierze dwóch okresów życia”:

Od kilku dziesięcioleci ten okres życia dotyczy prawdziwego «nowego ludu», który stanowią ludzie w podeszłym wieku. Nigdy w historii ludzkości nie byliśmy tak liczni. Tym częściej występuje niebezpieczeństwo, że zostaniemy odrzuceni — nigdy tak liczni jak teraz, nigdy nie było takiego jak obecnie zagrożenia, że będziemy odrzuceni. Ludzie starsi są często postrzegani jako «ciężar». W dramatycznej pierwszej fazie pandemii to oni zapłacili najwyższą cenę. Już wcześniej byli stroną najsłabszą i zaniedbywaną — nie zważaliśmy na nich zbytnio za życia i nie wiedzieliśmy też, jak umierali. Znalazłem nawet tę kartę praw osób starszych i obowiązków wspólnoty — to zostało wydane przez rządy, nie wydał tego Kościół, to jest rzecz świecka — jest dobra, jest interesująca, pozwala dowiedzieć się, że ludzie starsi mają prawa. Warto to przeczytać.

Wraz z migracjami starość jest jedną z najbardziej palących kwestii, z jakimi musi się zmierzyć w obecnych czasach rodzina ludzka. Nie jest to jedynie zmiana ilościowa; chodzi o jedność okresów życia — to znaczy o rzeczywisty punkt odniesienia dla zrozumienia i docenienia życia ludzkiego w jego całości. Zadajemy sobie pytanie — czy istnieje przyjaźń, czy istnieje przymierze między różnymi okresami życia, czy też przeważają rozdział i odrzucenie.

Wszyscy żyjemy w teraźniejszości, w której żyją razem dzieci, młodzież, dorośli i ludzie starzy. Zmieniły się jednak proporcje — długowieczność stała się masowa, a w rozległych regionach świata dzieciństwo występuje w małych dawkach. Mówiliśmy wręcz o zimie demograficznej. Ta dysproporcja ma liczne konsekwencje. Jedynym modelem dominującej kultury jest człowiek młody-dorosły, czyli jednostka, która jest samodzielna i pozostaje zawsze młoda. Jednak czy to prawda, że w młodości jest zawarty pełny sens życia, podczas gdy starość oznacza po prostu pozbawienie go i przegraną? Czy jest to prawda? Czy tylko młodość posiada pełny sens życia, a starość jest wypróżnieniem z życia, traceniem życia? Wychwalanie młodości jako jedynego okresu, który jest godny ucieleśniać ideał ludzki, w połączeniu z pogardą dla starości, postrzeganej jako słabość, jako degradacja czy niesprawność, było dominującą ikoną totalitaryzmów dwudziestego wieku. Czyżbyśmy o tym zapomnieli?

Wydłużenie życia ma strukturalny wpływ na historię poszczególnych osób, rodzin i społeczeństw. Powinniśmy jednak zadać sobie pytanie — czy jego duchowa jakość i jego wspólnotowe znaczenie są przedmiotem myśli i miłości spójnych z tym faktem? Czy może osoby starsze powinny przepraszać za swój upór, żeby przeżyć kosztem innych? Czy też mogą być poważane ze względu na dary, jakie wnoszą w sens życia wszystkich? W rzeczywistości w przedstawianiu sensu życia — i to właśnie w kulturach tak zwanych «rozwiniętych» — starość ma niewielką wagę. Dlaczego? Ponieważ jest uznawana za wiek, który nie ma do zaoferowania szczególnych treści ani własnego sensu do przeżycia. Co więcej, brakuje zachęcania osób do ich szukania i brakuje edukacji wspólnoty do ich uznawania. Krótko mówiąc, dla okresu życia, który stanowi już decydującą część obszaru społecznego i obejmuje jedną trzecią całego życia, istnieją — niekiedy — plany pomocy, ale nie projekty życia. Plany pomocowe, owszem; lecz nie projekty, które by im pozwalały żyć w pełni. A to jest pustka myśli, wyobraźni, kreatywności. Za takim myśleniem, tym, które powoduje pustkę, kryje się to, że mężczyzna, kobieta w podeszłym wieku są materiałem do odrzutu — w tę kulturę odrzucania ludzie starsi wchodzą jako materiał do odrzutu.

Młodość jest wspaniała, ale wieczna młodość jest bardzo niebezpieczną ułudą. Bycie starym jest równie ważne — i piękne — jest tak samo ważne jak bycie młodym. Pamiętajmy o tym. Przymierze między pokoleniami, które przywraca człowiekowi wszystkie okresy życia, jest naszym utraconym darem, i musimy go odzyskać. Musi zostać odnaleziony w tej kulturze odrzucania i w tej kulturze produktywności.

Słowo Boże ma wiele do powiedzenia na temat tego przymierza. Przed chwilą usłyszeliśmy proroctwo Joela: «Starcy wasi będą mieć sny, a młodzieńcy wasi będą mieć widzenia» (3, 1). Można to zinterpretować w ten sposób: kiedy ludzie starsi opierają się Duchowi, grzebiąc w przeszłości swoje marzenia, młodzi nie są już w stanie zobaczyć tego, co trzeba zrobić, żeby otworzyć przyszłość. Natomiast kiedy starcy przekazują swoje marzenia, młodzi dobrze widzą, co mają robić. Młodzi, którzy już nie pytają o marzenia ludzi starszych i ze spuszczoną głową skupiają się na wizjach, które nie wychodzą poza czubek ich nosa, będą mieli trudności z uniesieniem własnej teraźniejszości i ze znoszeniem własnej przyszłości. Jeżeli dziadkowie będą się pogrążali w swojej melancholii, młodzi jeszcze bardziej będą się pochylali nad swoimi smartfonami. Ekran może nawet pozostawać włączony, ale życie gaśnie przedwcześnie. Czyż najpoważniejszą konsekwencją pandemii nie jest właśnie zagubienie najmłodszych? Ludzie starsi mają zasoby życia już przeżytego, do których w każdej chwili mogą się odwołać. Czy będą patrzeć na młodych, którzy gubią swoją wizję, czy będą im towarzyszyć, rozgrzewając ich marzenia? Co zrobią młodzi w obliczu marzeń ludzi starszych?

Mądrość długiej drogi, towarzysząca starości do jej końca, powinna być przeżywana jako ofiarowanie sensu życia, a nie marnotrawiona jako bezwład jego przetrwania. Jeżeli starości nie przywróci się do godności życia po ludzku godnego, to jest skazana na zamknięcie się w przygnębieniu, które wszystkich pozbawia miłości. To wyzwanie człowieczeństwa i cywilizacyjne wymaga naszego zaangażowania i Bożej pomocy. Prośmy o to Ducha Świętego. Tymi katechezami na temat starości chciałbym zachęcić wszystkich do skupienia myśli i uczuć na darach, które ona niesie z sobą oraz dla innych okresów życia. Starość jest darem dla wszystkich okresów życia. Jest to dar dojrzałości, mądrości. Słowo Boże pomoże nam rozeznać sens i wartość starości; oby Duch Święty obdarzył również nas marzeniami i wizjami, których potrzebujemy. I chciałbym zwrócić uwagę, jak słyszeliśmy w proroctwie Joela, na początku, że ważne jest nie tylko, aby osoba w podeszłym wieku zajmowała miejsce mądrości, którą ma, historii przeżytej w społeczeństwie, ale również żeby był dialog, żeby rozmawiała z młodzieżą. Młodzi muszą rozmawiać z osobami starszymi, a ludzie starsi z młodymi. A ten pomost będzie przekazem mądrości w ludzkości. Mam nadzieję, że te rozważania będą przydatne dla nas wszystkich, aby realizować tę rzeczywistość, o której mówił prorok Joel, że w dialogu młodych ze starcami ludzie starsi mogą ofiarowywać marzenia, a młodzi będą umieli je przyjmować i rozwijać. Nie zapominajmy, że w kulturze zarówno rodzinnej, jak i społecznej osoby starsze są niczym korzenie drzewa — tam mają całą historię, a ludzie młodzi są niczym kwiaty i owoce. Jeżeli nie dochodzi sok, jeżeli nie ma tego «flebo» — by tak się wyrazić — od korzeni, nie będą mogli nigdy zakwitnąć. Nie zapominajmy o tym poecie, którego cytowałem wielokrotnie: «Cały kwiat na drzewie bierze się z tego, co jest pod ziemią» (Francisco Luis Bernárdez). Wszystko, co jest piękne w danym społeczeństwie, ma związek z korzeniami ludzi starszych. Dlatego chciałbym, aby w tych katechezach postać człowieka starszego była uwydatniana, żeby dobrze zrozumieć, że osoba w podeszłym wieku nie jest materiałem do odrzutu — jest dla społeczeństwa błogosławieństwem.

 

AM/ACIPrensa.com, vatican.va

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2021