6 lipca 2022
21 stycznia 2022

Młoda mama rozważała wspomagane samobójstwo z powodu raka. „Jestem żywym dowodem na to, że nigdy, przenigdy nie należy się poddawać”

(fot. facebook.com/estelle.turleynew)

Estelle Wignall w wieku 22 lat usłyszała diagnozę: rak jajnika. Guza usunięto, a trzy lata później urodziła pierwsze dziecko. Jeszcze w tym samym roku rak wrócił z przerzutami. Zdruzgotana kobieta już planowała rezerwację terminu w klinice wspomaganego samobójstwa w Szwajcarii…

27-latka przyznała, że wiele lat odczuwała niepokojące objawy, jednak diagnozę usłyszała dopiero w 2017 roku. 

Ludzie mówili, że jestem hipochondryczką. Nikt nie traktował mnie poważnie – ale ja po prostu wiedziałam. To był instynkt – powiedziała Estelle.

Miała tylko 22 lata, kiedy została ostatecznie zdiagnozowana i usunięto guz, a także prawy jajnik i jajowód.

Estelle myślała, że cała sprawa jest już za nią. Wyszła za mąż w 2019 roku i para doczekała się pierwszego dziecka rok później.

Miałam tylko jeden jajnik, więc poczęcie tak szybko odczuwałam jako cud – wspomina kobieta.

Przyznała, że w trakcie ciąży nie odbywała regularnych kontroli onkologicznych, a podczas porodu położna faktycznie zauważyła guzki na szyjce macicy i młoda mama została skierowana na więcej testów, które jednak nic nie wykazały. 

Estelle planowała nawet histerektomię, czyli usunięcie macicy, aby nie było szans na powrót choroby. 

Jednak zanim udało jej się poddać zabiegowi, znów zaczęła się źle czuć. Początkowo przypisywała to intensywnej diecie, którą rozpoczęła, aby pozbyć się nadmiarowych kilogramów.

Ale zaczęłam czuć się bardzo zmęczona i nie miałam apetytu. Myślałam, że to wszystko przez dietę, ale było coraz gorzej i zaczęłam myśleć, że rak mógł powrócić – wspominała.

Jeszcze tego samego roku zdruzgotana Angielka dowiedziała się, że miała rację. Rak powrócił i rozprzestrzenił się na wątrobę i płuca. Powiedziano Estelle, że pozostały jej tylko dwa do trzech lat życia.

Za pierwszym razem, gdy miałam raka, poradziłam sobie dobrze. Ale tym razem, ze względu na Brooke, miałam złamane serce. Miała zaledwie sześć miesięcy i to było takie okrutne – wyznała.

Estelle przyznała, że w najgorszych momentach rozważała nawet zarezerwowanie sobie miejsca w ośrodku wspomaganego samobójstwa Dignitas w Szwajcarii.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Estelle Wignall (@makeupbyestellex)

Zmiana zdania

Jednak po chemioterapii i operacji perspektywa Estelle zmieniła się. Odkryła też, że terapie holistyczne i alternatywne sposoby leczenia były w stanie poprawić jej samopoczucie.

Miałam swoje dołki… ale moje leczenie przebiegało tak dobrze, że teraz staram się pomagać innym kobietom, oferując im naturalne terapie, które moim zdaniem pomogły mi przetrwać – stwierdziła. 

Estelle założyła nawet własną firmę i ma nadzieję, że nadal będzie inspirować i wspierać kobiety, które znajdują się w podobnym położeniu, co ona.

Jestem żywym dowodem na to, że nigdy, przenigdy nie należy się poddawać – powiedziała.

Rzeczniczka Right To Life UK, Catherine Robinson zwróciła uwagę na to, że decyzja o zakończeniu własnego życia jest często podyktowana strachem oraz smutkiem oraz że jest przemijającym pragnieniem.

Dowody pokazują, że głównymi powodami, dla których ludzie chcą zakończyć swoje życie poprzez wspomagane samobójstwo, są przesłanki emocjonalne i psychologiczne, a nie fizyczne. Na przykład niedawne badanie przeprowadzone w Irlandii wykazało, że prawie trzy czwarte osób powyżej 50. roku życia, które wcześniej wyraziły życzenie śmierci, nie miało już tego pragnienia dwa lata później. Okazało się również, że ich pragnienie śmierci było związane z wysokim poziomem samotności – zaznaczyła. 

Robinson podała też przykład stanu Oregon, gdzie zalegalizowano wspomagane samobójstwo w 1997 roku. 94,3% osób, które zakończyły życie w ten sposób, martwiło się, że będą „Mniej zdolni do angażowania się w działania, które czynią życie przyjemnym”, powiedziała. 

Historia Estelle i te dane pokazują, że ludzie potrzebują wsparcia i terapii, aby pomóc im żyć, a nie umierać– dodała rzeczniczka Right To Life UK.

 

AM/LifeNews.com (za: Right To Life UK)

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2021