11 sierpnia 2022
11 maja 2021

Małżeństwo z Colorado wychowuje czwórkę dzieci z zespołem Downa

(fot. catholicnewsagency.com/Rodzina McGarrity (od prawej do lewej) Jeffrey, Augustine, Sonia, Charlotte, Jeff, RoseMarie, Cecilia, Sean, Brendan, Thomas. Zdjęcie dzięki uprzejmości Patrick Sola.)

Ośmioro dzieci. Najmłodsze ma prawie 3 lata, najstarsze 18. Trójka jest adoptowana. Czwórka ma zespół Downa. “Bóg powołał nas do szerzenia radości z adopcji dzieci z zespołem Downa” zaznacza Sonia McGarrity w rozmowie z Catholic News Agency.

Chociaż McGarrity po raz pierwszy pomyślała o adopcji dziecka z zespołem Downa po tym, jak poroniła w drugiej ciąży, myśl ta zeszła na dalszy plan, gdy wraz z mężem Jeffem powitali w swoim domu synów: Seana, Jeffreya i Brendana. Jeffrey urodził się z zespołem Downa, o czym małżeństwo nie wiedziało przed przyjściem chłopca na świat. Będąc w ciąży z czwartym dzieckiem, rodzina przeprowadziła się z Waszyngtonu do Kolorado.

Byliśmy bardzo zajęci, prowadziliśmy terapie, próbowaliśmy znaleźć i przebudować dom, i nie byliśmy aktywnie zainteresowani adopcją – swierdziła Sonia McGarrity. Ale kiedy Brendan miał około dwóch lat, miałam dwa poronienia i byliśmy otwarci na posiadanie większej liczby dzieci. Jedną z rzeczy, która poruszyła nasze serca było dowiedzenie się o zespole Downa.

W swoich badaniach, małżeństwo McGarrity dowiedziało się, jak wiele dzieci z diagnozą prenatalną zostało abortowanych.

Czy to szaleństwo?

Skontaktowałam się z National Down Syndrome Adoption Network, aby zapytać, czy to szaleństwo być rodzicem dziecka z zespołem Downa, który chce również adoptować dziecko z tą chorobą. Kobieta po drugiej stronie linii powiedziała: ‘Mam czwórkę dzieci z zespołem Downa’, a ja na to: ‘Ok, chyba nie jestem szalona’ – wspomniała Sonia w rozmowie z catholicnewsagency.com.

Małżeństwo McGarrity rozpoczęło badania domowe w maju 2010 roku, aby zobaczyć, gdzie Bóg ich poprowadzi. Wkrótce po zakończeniu badań domowych skontaktowali się z nimi biologiczni rodzice Cecilii z pytaniem, czy byliby otwarci na wychowywanie jej. Zgodzili się i Cecilia, czyli “CeCi”, wróciła do nich do domu w grudniu 2010 roku. Podczas całego procesu adopcyjnego, Sonia i Jeff otwarcie mówili o wyznawanej wierze katolickiej i dzielili się tym, że będą wychowywać swoje dzieci w Kościele.

Nikt nie rozumie, co te piękne dusze, z ich bezwarunkową miłością i akceptacją każdej napotkanej osoby, mogą zrobić powiedziała Sonia o swoich pociechach. Chodzi o otwarcie swojego serca, aby powiedzieć ‘Boże, chcę kochać tak bardzo, jak Ty dasz mi miłość’. Jesteśmy otoczeni miłością i możliwościami do kochania – dodała.

Sonia i Jeff powitali piątego syna, Augustine’a w 2011 roku, a następnie adoptowali RoseMarie w 2015 roku i Charlotte w 2018 roku. Zarówno RoseMarie, jak i Charlotte mają zespół Downa. Kiedy zapytano ją o możliwość adopcji Charlotte, McGarrity, która miała wtedy 50 lat, powiedziała, że nie sądziła, że ma energię, aby gonić za dwulatkiem. W modlitwie powiedziała Bogu, że jeśli ich do tego wzywa, to musi to być naprawdę jasne wezwanie.

Nie sądziliśmy, że sobie z tym poradzimy, ale oczywiście poradziliśmy, bo ona jest nasza powiedziała ze śmiechem McGarrity. Jest taki piękny moment, który ma miejsce, gdy spotykasz swoje [adoptowane] dziecko, i myślisz ‘O, tak, ona jest moja’. Bóg wie, kim będą twoje dzieci i wybiera cię specjalnie, abyś je wychowywał stwierdziła.

Chociaż nigdy nie wyobrażała sobie, że będzie miała czwórkę dzieci z zespołem Downa, Sonia czuje, że Bóg pobłogosławił jej rodzinę dziećmi, które są “małymi maszynami miłości”.

Powołani do ochrony tych bezbronnych

Dziś Sonia i Jeff aktywnie pomagają innym rodzicom, którzy usłyszeli diagnozę zespołu Downa. Zapraszają przyszłych rodziców do swojego domu i otwarcie rozmawiają o wyzwaniach i radościach związanych z wychowywaniem takich dzieci. Wyjaśniają też działanie planów adopcyjnych.

Naszym celem zawsze było powiedzenie: ‘Jeśli jesteś rodzicem biologicznym i masz diagnozę prenatalną, przyjdź i poznaj naszą rodzinę. Przyjdź i zobacz, jak wygląda życie. Ponieważ istnieje pewnego rodzaju niewiadoma oraz dołączone do niej piętno. Do tego to, co mówią ci lekarze, utrudnia podjęcie decyzji, czy chcesz być rodzicem, czy napisać plan adopcyjny – wspomniała Sonia.

Sonia była aktywna w różnych grupach na Facebooku, aby dać przyszłym matkom znać, że jeśli mają diagnozę prenatalną i rozważają aborcję, ona jest szczęśliwa mogąc być rodzicem ich dziecka.

“Najważniejszą rzeczą, jaką muszę zrobić każdego dnia, to kochać moje dzieci”

Zapytana, jak to wszystko robi, Sonia przypisuje to swojemu mężowi, wspierającej parafii, wspaniałym koleżankom i dobrym sąsiadom.

Mam pewnie około trzech stron rzeczy do zrobienia, a mogę przejść przez zaledwie jedną czwartą strony każdego dnia powiedziała Sonia. Nigdy nie nadążam, ale właśnie wtedy Pan musi mi powtarzać: ‘Nie proszę cię, abyś skończyła tę listę. Proszę cię tylko, abyś zrobiła to, co masz zrobić dzisiaj’. A najważniejszą rzeczą, jaką muszę robić każdego dnia, to kochać moje dzieci – wyznała.

Mąż Soni, Jeff McGarrity, pracuje jako dyrektor muzyczny w kościele katolickim St. Thomas More w Centennial, Colorado.

Mam wspaniałego męża. Wszyscy, którzy nas znają, mówią, że tworzymy wspaniały zespół. Naszą nową rzeczą jest to, że każdego ranka, kiedy się budzi, schodzi na dół, przytula mnie mocno i mówi: ‘Czy jesteś gotowa zrobić to jeszcze raz dzisiaj?’ To przypomina mi, że cokolwiek stanie na naszej drodze, możemy się z tym zmierzyć, możemy to przyjąć i nie jestem sama – podzieliła się Sonia.

Rodzina kończy każdy dzień Kompletą, modlitwą z Liturgii Godzin, śpiewając antyfonę maryjną i modląc się o przebaczenie za to, co leży im na sercu.

Moim jedynym zadaniem jest doprowadzenie siebie i moich dzieci do nieba. Ja po prostu robię to, co do mnie należy – powiedziała Sonia McGarrity w rozmowie z Catholic News Agency.

Źródło: catholicnewsagency.com

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2021