17 sierpnia 2022
7 kwietnia 2022

Hiszpanie protestowali przed Senatem przeciwko zakazowi modlitwy pod klinikami aborcyjnymi

(fot. twitter.com/hazteoir)

Hiszpańska grupa Prawo do Życia zorganizowała wczoraj przed Senatem protest przeciwko projektowi ustawy, która uznawałaby za „molestowanie” rozmowy z kobietami wchodzących do klinik aborcyjnych.

Według proponowanych regulacji przestępstwem byłoby również gromadzenie się na modlitwie pod placówkami, w których uśmiercanie są nienarodzone dzieci. 

Projekt ustawy został wprowadzony w maju 2021 r. przez koalicję Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE). Uznano w nim za przestępstwo „nękanie kobiet udających się do klinik w celu dobrowolnego przerwania ciąży”. Karze podlegałby więc każdy, kto promuje, popiera lub uczestniczy w demonstracjach w pobliżu klinik aborcyjnych.

Za takie „przestępstwo” groziłaby kara więzienia od trzech miesięcy do roku lub prace społeczne od 31 do 80 dni. W zależności od okoliczności, dana osoba mogłaby również otrzymać zakaz wstępu do danego miejsca na okres od sześciu miesięcy do trzech lat.

Protest grupy pro-life odbył się w środę, 6 kwietnia, na madryckim Plaza de la Marina Española, kiedy to Senat miał rozpatrywać projekt ustawy.

Chcemy naszą obecnością przypomnieć, że głosując za przyjęciem tej poprawki do kodeksu karnego, tysiące matek zostanie skazanych na najgorszą decyzję w swoim życiu poprzez pozbawienie ich niezbędnej pomocy; a tysiące dzieci zostanie skazanych na okrutną śmierć. I ta krew splami wasze ręce – podkreślili w oświadczeniu obrońcy życia.

Partia PSOE opisała działania pro-liferów jako „podchodzenie do kobiet ze zdjęciami, modelami płodów i hasłami przeciwko aborcji (…), celem jest, aby kobiety zmieniły swoją decyzję poprzez przymus, zastraszanie i nękanie”.

Hiszpańscy socjaliści stwierdzili, że „uważają za niezbędne zagwarantowanie strefy bezpieczeństwa” wokół klinik aborcyjnych.

Zgodnie z projektem ustawy, obrońcy życia mogliby być ścigani bez konieczności składania skargi przez osobę poszkodowaną lub jej przedstawiciela prawnego.

Modlenie się na ulicy jest napastowaniem, a rozerwanie na strzępy 6-miesięcznego dziecka – prawem. Zachodem rządzą demony – napisał pewien użytkownik Twittera.

 

AM/CatholicNewsAgency.com

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2021