27 listopada 2022
13 lipca 2022

Hiszpania: Rząd nałożył grzywny na młodzież, która modliła się przed kliniką aborcyjną

(fot. twitter.com/VIVAMOSFELICES1, akcja Rezar No Es Un Delito)

Delegatura rządu w Madrycie ukarała grzywną w wysokości 600 euro dwóch młodych ludzi za odmawianie różańca pod ośrodkiem, w którym zabija się dzieci nienarodzone.

W Hiszpanii wspólnoty związane z Kościołem oraz grupy pro-life organizują wiele inicjatyw w obronie życia poczętego. Dzieje się to na dwóch frontach: modlitewnym (jak np. akcja 40 Dni dla Życia) oraz oferując pomoc kobietom rozważającym aborcję. 

W ostatnim czasie rozpoczęto nową inicjatywę „Modlitwa nie jest przestępstwem” (Rezar No Es Delito). Zaangażowani w akcję raz w miesiącu udają się przed ośrodki aborcyjne w różnych miastach Hiszpanii, aby odmówić modlitwę różańcową. 

Powodem takiej akcji jest promowanie przez minister ds. równości Irene Montero, wprowadzenia poprawki do kodeksu karnego, która przewiduje karę do 12 miesięcy pozbawienia wolności za „nękanie kobiet, które udają się do klinik w celu przerwania ciąży”. 

Ustawa ta została opublikowana w Dzienniku Urzędowym w połowie kwietnia i ustala, że do popełnienia przestępstwa konieczne jest, aby sytuacja nękania kobiety zamierzającej dokonać aborcji lub pracownika przemysłu aborcyjnego miała miejsce „poprzez dokuczliwe, obraźliwe, zastraszające lub przymusowe działania, które naruszają jej wolność”.

Wydarzenia sprzed roku

Dotychczas pro-liferzy,  którzy już od miesięcy gromadzą się przed śmiercionośnymi klinikami w ramach akcji „Modlitwa to nie przestępstwo”, nie mieli żadnych problemów. W przypadkach zawiadomienia policji przez pracowników placówki, obrońcy życia zawsze współpracowali. 

Jednak w czerwcu ubiegłego roku słuzby mundurowe wylegitymowały większość obecnych, a ostatecznie delegatura rządu nałożyła grzywny na co najmniej dwóch z nich.

Zaskakujące jest to, że nie powołano się na ustawę, która narzuca swoistą „strefę buforową” wokół ośrodków aborcyjnych (czyli obszar wkoło ośrodka, gdzie nie wolno przebywać pro-liferom), ale szukano drogi administracyjnej, a nie karnej. Jak zaznacza portal ACIPrensa, stało się tak, ponieważ wiadomo, że nie są to działania związane z napastowaniem.

W postępowaniu zarzucono więc pro-liferom nieprzestrzeganie ustawy o bezpieczeństwie publicznym w zakresie prawa do demonstracji.

Konkretnie powołano się na punkt, który dotyczy zachowania minimalnego okresu wyprzedzenia w zgłaszaniu zgromadzenia. Wynosi on minimum 10 dni w normalnych warunkach, 24 godziny, jeśli jest ono zwoływane ze względów nadzwyczajnych.

W przypadku czerwcowej akcji Rezar No Es Delito, uzasadnieniem dla pilnego zgłoszenia był fakt, że w tym tygodniu rząd rozpoczął nowy okres konsultacji w sprawie dalszej liberalizacji aborcji w Hiszpanii.

Sprawa rozstrzygnie się w sądzie, bo grupa obrońców życia zapowiedziała złożenie odwołania.

AM/ACIPrensa.com

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2022