6 lipca 2022
14 grudnia 2021

Czuwania przed kliniką aborcyjną – ostatnia deska ratunku dla kobiet i dzieci nienarodzonych

(fot. pixabay.com, zdjęcie ilustracyjne)

„Obecność obrońców życia przed klinikami ratuje życie, daje kobietom wybór: jest ostatnią deską ratunku i ofertą pomocy, alternatywą dla aborcji” – mówi rzecznik brytyjskich obrońców życia. Owoców tego zaangażowania doświadczył Kanadyjczyk, emeryt, który każdego dnia czuwa przed szpitalem, gdzie przeprowadza się aborcje. 

Barney Sullivan, 71-letni Kanadyjczyk, jest zaangażowany w czuwania przed szpitalami i ośrodkami aborcyjnymi. Mężczyzna pojawia się przed szpitalem miejskim Saskatoon każdego dnia. Czuwa w milczeniu, modląc się i trzymając plakaty z przesłaniem pro-life m.in. napisem „Nienarodzone dzieci mają znaczenie”.

Zwykle podchodzą do niego kobiety i mężczyźni ze słowami krytyki. Jednak tego dnia podeszła do niego młoda, około 20 letnia kobieta, w widocznej ciąży.

Po prostu stałem tam sam. A ta pani chciała ze mną porozmawiać. (…) Widziałam twój plakat, zatrzymam moje dziecko… szłam na aborcję, ale to jest dla mnie znak, że muszę zatrzymać moje dziecko” – relacjonuje rozmowę wzruszony Sullivan.

W Kanadzie władze podejmują działania na rzecz wprowadzenia tzw. stref buforowych przy szpitalach i klinikach aborcyjnych. Natomiast świadectwa obrońców życia, którzy trwają na modlitwie, często każdego dnia, przed kliniką są ostatnią szansą, by kobieta w ciąży mogła zmienić zdanie i ocalić życie swojego dziecka, a często i swoje zdrowie.

Czuwania obrońców życia przed klinikami ratują życie, dają kobietom wybór: są ostatnią deską ratunku i ofertą pomocy, alternatywą dla aborcji – podkreśla Michael Robinson, rzecznik brytyjskich obrońców życia. 

AG/spuc.org.uk

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2021