16 lipca, 2024
12 kwietnia, 2023

Brak konta na Insta, FB czy TikToku? Im się to udało! Czy inni pójdą w ich ślady i zaczną żyć na serio?

(run-1321278_960_720)

Nastolatek lub student bez konta w mediach społecznościowych? Brzmi jak dobry żart. Choć trudno dziś w to uwierzyć, to jednak okazuje się to możliwe. Oto historie kilku młodych osób z USA, które bardzo świadomie usunęły konta z popularnych publikatorów. 

“Nie masz konta – nie istniejesz”. Takie hasło było bardzo popularne wśród młodych (i nie tylko) i całkiem dobrze oddawało rzeczywistość, w której przyszło nam funkcjonować. Czy jednak po przesycie życiem w świecie wirtualnym nastąpi odwrót i młodzi zaczną powracać do życia bardziej na serio? A ci, którzy zdecydują się na taki krok staną się wzorem dla młodszych kolegów i koleżanek, wyznaczając niejako nowe trendy? Czy dojrzałość i zdrowy rozsądek zwycięży?

O swojej decyzji, związanych z nią trudnościach i konsekwencjach opowiada pięcioro nastolatków z USA.

“Wysysacze” czasu

Początkowo zdecydowałam się zrezygnować z (większości) mediów społecznościowych, ponieważ zauważyłam, ile czasu wysysają one z mojego życia, nawet gdy próbowałam korzystać z nich z umiarem i samokontrolą – mówi Caroline. 

Kiedy dorastała, zdała sobie sprawę, że nigdy nie prowadziła dobrych rozmów online, nawet przez SMS-y. Prowadząc ważne rozmowy online, zauważyła, że brakuje im znaczenia i bogactwa mowy ciała, modulacji głosu i cielesnej obecności. Dlatego postanowiła skierować więcej czasu i energii na rozmowy osobiste lub rozmowy telefoniczne, co oznaczało rezygnację z większości form mediów społecznościowych. 

Zauważyłam również, że media społecznościowe mogą wywoływać we mnie złe nawyki porównywania się, pożądanie lub próżność, a nie taka staram się być jako katoliczka – przyznaje dziewczyna.

Choć Caroline ​​poczuła się wykluczona z części życia innych ludzi, wcale nie żałuje swojej decyzji. 

Myślę, że nadal będę robić to, co robię, ponieważ pozwoliło mi to być bardziej świadomym otaczającego mnie pięknego świata i ludzi, którym mogę służyć – dodaje. 

Dla Kobe bardzo trudna była myśl o tym, jak bardzo pozwolił, aby kontrolę nad nim przejęło uzależnienie od mediów społecznościowych. 

Niepotrzebnie utrudniało mi wypełnianie codziennych obowiązków i odciągało mnie od tych, których kocham. Ostatecznie chcę celowo spędzać wolny czas, nie stając się jego niewolnikiem – podkreśla.

Chłopak przyznaje, że początki bez mediów społecznościowych były bardzo ciężkie. Media były sposobem na odwrócenie uwagi od prawdziwych zmagań, dlatego rezygnacja z nich oznaczała konieczność stawienia im czoła.  Stał się bardziej zdyscyplinowany i autentycznie obecny wśród rodziny i przyjaciół w sposób, w jaki nigdy wcześniej nie potrafił.

Odzyskać swobodę i rozwinąć ducha

Z kolei Victoria na początku rezygnowała z niektórych mediów społecznościowych, aby poświęcić więcej czasu nauce zamiast marnować go na telefon. Aż w końcu, w ramach postanowienia wielkopostnego, usunęła konta we wszystkich mediach społecznościowych.

Myślę, że usunę większość aplikacji społecznościowych, ponieważ nie są one konieczne – stwierdza nastolatka.

Początkowo była bardzo podenerwowana swoją decyzją, myśląc, że straci kontakt z przyjaciółmi lub będzie postrzegana jako dziwak z tego powodu. Ale kiedy minął początkowy strach, okazało się, że nie jest to takie trudne. Dziewczyna czuła się o wiele swobodniej, nie czując potrzeby ciągłego sprawdzania np. TikToka.

Zdecydowanie pozytywnie wpłynęło to na moje życie. Bez możliwości przewijania godzinami lub brak znajomości miejsca pobytu wszystkich 24/7, sprawiło, że mogłam bardzo rozwinąć się duchowo. Miałam więcej czasu na czytanie Biblii, chodzenie do kaplicy, kontaktowanie się z przyjaciółmi twarzą w twarz i skupienie się bardziej na nauce – podkreśla Viktoria.

Niczego mi nie brakuje!

Angela postanowiła zrezygnować z mediów społecznościowych, aby mieć więcej czasu na wartościowe zajęcia a nie tracić go scrollowanie. Odkryła w sobie potrzebę publikowania wszystkiego, co się dzieje, i zaczęła zdawać sobie sprawę, że jest mniej obecna dla najbliższych. Ponadto zauważyła, że bardziej skupia się na tym, by jej życie wyglądało lepiej dla innych, niż na czerpaniu radości z tego, co robi. 

Wie, że jej decyzja jest zdecydowanie kontrkulturowa i że bardzo pozytywnie wpłynęła na jej życie.

Pozwoliło mi to mieć więcej czasu na rzeczy, które są ważniejsze, takie jak praca w szkole, spędzanie czasu z ludźmi wokół mnie, modlitwa, a nawet po prostu robienie zabawnych rzeczy, które lubię, takich jak malowanie lub czytanie. Zauważyłam też, że mniej skupiam się na tym, by moje życie wydawało się „fajne”, ponieważ nie widzę postów innych ludzi i nie porównuję z nimi własnego życia. Jestem w stanie bardziej żyć chwilą i doceniać doświadczenia, które mam i ludzi wokół mnie– wyznaje Angela.

Także David zdał sobie sprawę, że po usunięciu mediów społecznościowych niczego mu nie brakuje i jest bardziej obecny w swoim życiu niż w życiu innych ludzi.

To było trudne, ale całkowicie tego warte i uwolniło mnie od relacji, które nie są dla mnie tak ważne. To niesamowicie poprawiło moje życie i sprawiło, że stałem się bardziej tym, kim jestem – zaznacza chłopak.

Z ostatnich badań przeprowadzonych przez NASK – Nastolatki 3.0 (z 2020 r.) wynika, że co trzeci nastolatek w Polsce (33,6%) wykazuje się wysokim natężeniem wskaźników tzw. problematycznego użytkowania internetu (są to m.in. zachowania ryzykowne czy nadmiernie długie przebywanie online), a trzech na stu – bardzo wysokim (3,2%). Najmocniej dotknięte tym problemem są dziewczęta ze szkół ponadpodstawowych – aż dwie na pięć (39,4%) badanych uczennic twierdzi, że gdyby pozbawić je smartfona, ich życie stałoby się puste.

MZ/aleteia.org.pl

Ponad 10 tys. podpisów pod apelem do ministra edukacji i nauki. Chodzi o zakaz używania smartfonów w szkołach  

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

Polityka prywatności i plików cookies

© Centrum Życia i Rodziny 2023