6 grudnia 2022
14 lipca 2022

7-latka ukarana za dopisanie „Any Lives” na swoim rysunku Black Lives Matter

(fot. unsplash.com/alexander-dummer, zdjęcie ilustracyjne, dziecko, rysunek)

Siedmioletnia dziewczynka z Kalifornii, która ma ADHD i uwielbia rysować, miała zostać ukarana zakazem rysowania jakichkolwiek obrazków dla przyjaciół w szkole po tym, jak zmodyfikowała hasło ruchu BLM.

Matka dziewczynki twierdzi, że nigdy nie została poinformowana o karze wymierzonej jej dziecku i dowiedziała się o tym dopiero po roku, kiedy inny rodzic ją o tym poinformował. Po tym zdarzeniu jej córka przestała całkowicie rysować.

Kiedy rozmawiałam z moją córką – myślę, że powiedziała, że to było takie smutne. A ja zapytałam: „Co powiedział ci dyrektor?”, a [ona powiedziała] „Nie mogę już rysować obrazków. I nie mogę pisać tych słów” – powiedziała Chelsea Boyle, której córka uczęszczała do Szkoły Podstawowej Viejo w Mission Viejo, w wywiadzie dla Kiry Davis z RedState.

Uczennica pierwszej klasy narysowała obrazek przedstawiający jej przyjaciół, którzy mają różne kolory skóry. Na obrazku do hasła słynnego w USA ruchu na rzecz praw osób czarnoskórych Black Lives Matter (ang. „życia czarnych mają znaczenie”) dopisała Any Lives (ang. „każde życie”).

Co istotne dla sprawy, córka Boyle jest rasy białej.

Obrazek trafił do domu jednej z koleżanek dziewczynki. Boyle powiedziała w wywiadzie, że rodzice kolegi poinformowali szkołę, że uznano obrazek za obraźliwy, co skłoniło dyrektora Szkoły Podstawowej Viejo, Jesusa Becerrę, do rzekomej interwencji w sprawie 7-latki. Dziewczynkę zmuszono do publicznych przeprosin na placu zabaw w obecności kolegów i nauczycieli. 

Ponadto dziewczynce zabroniono zabawy na przerwie, a zamiast tego miała zostać zmuszona do siedzenia na ławce i przyglądania się zabawie innych dzieci.

Chelsea Boyle o sprawie i karze dowiedziała się dopiero w marcu 2022 roku, od wspólnego przyjaciela jej i urażonej rodziny.

Moje dzieci widzą kolor jako kolor, jako opis. Staram się wychować je tak, jaki świat powinien być, a nie tak, jaki jest. W ten sposób próbuję dokonać osobistej zmiany. Jej najlepsza przyjaciółka ma brązowy kolor skóry – nie czarny, ale brązowy – i [córka] nie rozumiała, dlaczego ona nie ma znaczenia, dlaczego jej przyjaciółka nie ma znaczenia. Ma innego przyjaciela, który jest Japończykiem; nie rozumie tego – wyjaśniła kobieta.

Matka dziewczynki chciała uzyskać jedynie przeprosiny dla niej i jej córki, a nawet obrażonej rodziny, jednak prawnik Alexander Haberbush powiedział, że władza stwierdziła, że jej historia jest fałszywa.

Haberbush podkreślił w wywiadzie dla RedState, że:

To nieodzowny problem z mową (…) Wydaje nam się, że nie ma sposobu, aby spełnić ten standard i wierzymy, że jest to rażące pozbawienie jej praw i że Chelsea powinna zostać oczyszczona.

Prawnik dodał, że ma nadzieję, iż dyrektor szkoły po publikacji wywiadu zobaczy, że Boyle nie zostawi tak sprawy. 

Mówię poważnie. Nie chcę, żeby to się stało moim dzieciom. Nie chcę, żeby to się stało twoim dzieciom – zaznaczył Haberbush.

AM/DailyWire.com

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2022